środa, 22 stycznia 2020
Z Cyklu - Filmy (7) - Telefon
Jestem świeżo po seansie. W końcu jakiś film który naprawdę przykuł mnie do monitora, który obejrzałem w zasadzie jednym tchem. W porównaniu do poprzednich tytułów jakie oglądałem niedawno, Telefon okazał się najlepszym filmem jaki widziałem i jak na razie jest dla mnie kandydatem na miano najlepszego, jaki zobaczyłem w 2020 roku. Zobaczymy czy wygra, bowiem w tym roku mam zamiar oglądnąć 300 tytułów, ale na razie ma spore szanse.
Teraz o co chodzi, bo sam tytuł pewnie sporo nie mówi. Film nie przedstawia historii pierwszego telefonu jaki powstał a ni jego twórcy, nic z tych rzeczy. Lektor na początku opowiada ogólnie o ludziach, telefonach i budkach telefonicznych które odchodzą w zapomnienie. Ot codzienne życie w amerykańskiej metropolii, po czym akcja kieruje się na głównego bohatera - Stewarda. Jest on PRowcem, widać że jest mocno zapracowany. Co chwilę ma ktoś do niego jakąś, sprawę, zero oddechu, praca, praca. W pewnym momencie udaje się do budki telefonicznej mimo że ma telefon komórkowy. Podchodzi do niego pizzerman z zamówieniem, którego nasz bohater rzekomo nie zamawiał. Spławia go chamsko z kwitkiem i wraca do rozmowy telefonicznej. No i na tym mogło by się skończyć, jednakże po chwili telefon z budki dzwoni i zaczyna się intryga. Steward rozpoczyna grę o życie, a budka jest jego miejscem, z którego nie ruszy się dalej, bowiem stał się ofiarą snajpera, który grozi mu że go zabije, jeśli się rozłączy i wyjdzie.
Szybko wychodzi na jaw że mamy do czynienia z thrillerem. Akcja toczy się cały czas w jednym miejscu. Jest to kino, gdzie główny bohater nie wie o co na początku chodzi, ale musi walczyć o swoje życie i nie tylko swoje, dołącza do gry kogoś kogo nie widzi i wykonuje jego polecenia by przetrwać. Z podobnych filmów najbardziej zapadł mi w pamięć Pogrzebany, gdzie główny bohater budzi siew trumnie i stara wydostać. Tutaj nasz bohater natomiast znajduje się w budce na ulicy. Na samym początku jest w miarę ,,luźno", jednakże szybko spokój zostaje zakłócony przez osoby chcące skorzystać z budki, z biegiem czasu do akcji wkracza policja, ale nie zdradzę w jakich okolicznościach. Fakt jest taki że bohater walczy potem na dwa fronty nie tylko z kimś kto wplątał go w pułapkę, ale także ze stróżami prawa. Od niego zależy jak dalej wszystko się potoczy, kto zginie, kto przeżyje.
Film z biegiem czasu zaczyna być coraz bardziej dramatyczny. I to mi się właśnie w tym filmie podobało, z czasem rośnie napięcie. Mimo że jest to thriller, nie brakuje też elementów komediowych w szczątkowych ilościach, padło kilka tekstów które naprawdę mnie rozbroiły. Film jest też dosyć krótki, trwa bowiem godzinę i 15 minut. Tak więc jego obejrzenie jest przyjemne, nie jest przydługawy, nie pozostaje niedosyt, cały czas miło się ogląda. Film naprawdę polecam, chciałbym obejrzeć jak najwięcej tytułów w tym roku, które wciągną mnie przynajmniej tak jak Telefon, albo nawet bardziej. Nie mam filmowi nic do zarzucenia, aktorzy też grali dobrze. Z czystym sumieniem wystawiam ocenę 9/10. Nie daję dziesiątki z paru przyczyn. Widziałem już produkcje które były wyraźnie lepsze i potrafił wciągnąć bardziej. Nie ma tutaj też czegoś niesamowicie spektakularnego. Stąd tylko albo aż 9/10. W każdym razie najlepszy film jaki widziałem od dłuższego czasu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz